Artystyczna sesja ślubna

Artystyczna sesja ślubna

  Zapraszam na zdjęcia. Nawet jeśli ślub dawno już macie za sobą. A może jesteście małżeństwem od niedawna, tylko wcześniej nie było czasu lub pieniędzy na fotografa ślubnego? Więc teraz możecie sobie pozwolić na ponownie przeżycie ślubnych emocji i ponownie odetchnąć pozytywną atmosferą dnia wesela. A przy okazji zapewnicie sobie pamiątkę na przyszłość, coś co pokażecie w kiedyś wnukom, mówiąc; patrzcie, jacy byliśmy 🙂 Wszystko za sprawą artystycznej sesji ślubne.

  Zapewniam, że to nie kosztuje wiele, a to dlatego, że ja lubię fotografować zakochane pary. To są zawsze pozytywne zdjęcia, pozytywną wymowę mają nawet kadry, na których dominuje czerń – tego nie ma w inny dziedzinach fotografii. Lubię fotografować zakochanych, bo między nimi jest chemia, między zakochanymi dzieje się wiele rzeczy, dobre emocje fruwają w powietrzu. Nic tylko je łapać i rejestrować. Potrafię to robić. I lubię to robić, dlatego ustalając cenę za artystyczną sesję ślubną z reguły się nie targuję i idę na rękę. Może trudno w to uwierzyć – ale najlepszą zapłatą są dla mnie piękne zdjęcia, które później mogę pokazać. (Mam nadzieję, że moja żona tego nie czyta :))

To co, artystyczna sesja ślubna, czy nie?

  Zatem – zastanówcie się, gdzie byście chcieli mieć zdjęcia. W miejscu dla Was ważnym, tam gdzie byliście na pierwszym spacerze, tam gdzie się poznaliście, czy może sesję zrobimy w miejscu totalnie odjechanym? W teatrze, na widowni i na scenie? W Tatrach, na Łomnicy? Na przejściu dla pieszych lub w krakowskim tramwaju – proszę bardzo! A może Wawel romantycznie? Wskażecie miejsce i robimy. Już jestem ciekaw, jak wypadnie nasza artystyczna sesja ślubna – a Wy?

Mogą cię też zainteresować;

Fotoreportaż ślubny

Artystyczna fotografia ślubna, portfolio

Twoja sesja ślubna w Krakowie