Portret uliczny w Krakowie

Dalej, z radością realizuję swój projekt #1000portretów. Choć może nie idzie mi to tak szybko, jakbym chciał.

A to domowe obowiązki, a to pogoda… Niemniej pojawiam się z aparatem na ulicach Krakowa i fotografuję. Choć ostatnio miałem dzień odmów. Nikt nie chciał się zgodzić na zdjęcia. Nie mieli czasu, nie chcieli, nie były umalowane, spieszyły się, nie lubią swoich zdjęć, to nie dla nich, nie i już… I tak cały czas. Jedna pani zgodziła się, ale po sesyjce jej mąż uznał, że niczego na tym nie zyskują i poprosił o skasowanie zdjęć. Co z bólem uczyniłem….

  Niemniej udało mi się zrobić kilka portretów. Martę i Mateusza sfotografowałem w pierwszą rocznicę ich związku, Jackowi -oprócz portretu– zrobiłem dodatkowo zdjęcie z uroczą córką. A na koniec, już pod domem „dorwałem” Basię i Sabinę, które bez zbędnego gadania, z radością zgodziły się mi pozować. Dziękuję Wam pięknie, taki plaster na moje zranione, fotograficzne serce był mi potrzebny. Do zobaczenia w mieście, przed aparatem! 

Portret Kraków, fotografia 0016, portrety w Krakowie

Seria #1000portretów. Fotografia 0016

Portret Kraków, fotografia 0015, portrety w Krakowie

Seria #1000portretów. Fotografia 0015