Zdjęcia Ślubne Mojej Mariki

  Ona to ma szczęście. Kiedy Para Młoda koncentruje się na moim aparacie, nie zauważa aparatu Mariki.

  Młodzi zapominają, że śledzi ich jeszcze jeden obiektyw – efektem są takie właśnie, niepozowane, zaskakujące zdjęcia. To tak, jakby jednocześnie realizowane były dwie sesje ślubne w tym samym czasie.

  Poza tym muszę się przyznać, że w ten sam sposób korzystam z chwil, gdy to Marika prosi Pannę lub Pana Młodego o uwagę, komponując swoje kadry – wtedy mogę fotografować ich, bez zwracania na siebie uwagi. Poniżej kilka fotografii z niedawnej sesji na Wawelu. Wszystkie poniższe, z aparatu Mariki.